Spotlight Toma McCarthy’ego opowiada o ujawnieniu afery pedofilskiej w archidiecezji bostońskiej przez dziennikarzy. Pomijając fakt nikczemnych czynów księży na światło dzienne wyszedł cały ich ‚system’, którym się posługiwali, by ukrywać i tuszować przestępstwa seksualne. Kardynał Bernard Law przez wiele lat sprytnie żonglował pedofilami w sutannach przemieszczając ich po parafiach, by Ci mogli dalej krzywdzić dzieci, lub umiejętnie zachęcał do podpisywania ugód z poszkodowanymi. Żmudne śledztwo wstrząsnęło Kościołem katolickim jak i opinią publiczną. Spotlight skupia się na pracy grupy dochodzeniowej, nie rozlicza Kościoła, skupia się na faktach, nie przypuszczeniach, a sam film można nazwać hołdem dla dziennikarzy i jednym z najlepszych obrazów zeszłego roku.

Jedną z pierwszych decyzji nowego naczelnego „The Boston Globe” Marty’ego Barona (Liev Schreiber) jest przydzielenie grupie dochodzeniowej (o dźwięcznej nazwie Spotlight) sprawy molestowania przez jednego z księży. Dziennikarze z początku podchodzą z rezerwą do tematu, lecz im dalej w las tym sprawa nabiera rumieńców i okazuje się, że to wierzchołek góry lodowej. W pełni się jej poświęcają walcząc z czasem oraz z przeszkodami stawianymi przez nieprzychylnych ludzi. Kłody są rzucane pod nogi dziennikarzom nie tylko przez organy kościelne, ale i przez ludzi świeckich jak prawnicy, czy bostońskie władze.

spotlight3

Spotlight jest zrealizowany niezwykle starannie, gdzie tempo jest powolne, ale czuć napięcie przez cały film i to niezależnie od tego, co się dzieje na ekranie. Wielowątkowa fabuła pozwala nam na spojrzenie na sprawę z wielu stron, co jest szalenie interesujące. Istotną sprawą są bohaterowie, którzy są barwni i różnorodni, a przy tym naturalni. Reżyser głównie skupia się na czwórce dziennikarzy z działu Spotlight i ich pracy, choć pozwala także poznać część ich życia prywatnego, a raczej tego, co im z niego zostaje. Pokazuje rzetelność i niezwykłe poświęcenie dla sprawy, a wymowna jest scena, kiedy świat obiega wiadomość o ataku na WTC, a w Spotlight są wkurzeni, bo będą musieli się nim zająć kosztem ‚swojej’ afery pedofilskiej.

Reżyser Gry o tron w największym stopniu skupia się na dziennikarskiej robocie, kiedy to z notatnikiem w ręku trzeba było przejść kilka kilometrów, przebić się przez ściany archiwalnych papierów, czy przeprowadzić masę wywiadów – niekoniecznie łatwych. Mozolne dążenie do odkrycia prawdy krok po kroku potwierdza kunszt, który posiadali dziennikarze, a McCarthy wspaniale przedstawia każdy aspekt ich pracy. Z pewnością Spotlight jest pod tym względem jednym z najlepszych  filmów gatunkowych. W dodatku dotyka trudnego, i jakże kontrowersyjnego tematu, ale żaden sposób tego nie wykorzystuje. Nie ma mowy o jakiejkolwiek próbie manipulacji widzem. McCarthy nie rozlicza, nie stoi po żadnej ze stron, raczej przyjmuje rolę obserwatora i pozwala widzom wyciągnąć wnioski.

spotlight2

Na planie filmu zebrano znakomitą obsadę, która zagrała na poziomie, do którego nas przyzwyczaili. W filmie nie ma głównego bohatera, co wydaje się świetnym rozwiązaniem i trzymamy kciuki tak samo za nich wszystkich. Aktorzy zagrali zachowawczo, a ich skupienie jest aż nadto widoczne, każdy z nich dokładnie wiedział co i jak zagrać. Ciężko kogokolwiek wyróżnić, ale jakbym musiał to zrobić to z pewnością byłoby to trio: Mark Ruffalo, Stanley Tucci, oraz Liev Schreiber. Spotlight to czyste emocje, to kino zrealizowane w solidny i tradycyjny sposób. Podczas pisania wielokrotnie przewijał mi się Big Short, który też poruszył ważny temat, jednak potrzebował nowych metod, znacznej ilości ‚błyskotek’ by zainteresować widza. McCarthy postawił na inne karty i okazało się, że wybrał doskonale. Dramat z zacięciem thrillera spełnia też swoją społeczną rolę i stanowi doskonały punkt do rozmów i zgłębienia tematu, wszak afera i jej mechanizmy ujawnione przez „The Boston Globe” dotykają i nas Polaków. Zresztą wymowne są dwie informacje podane właściwie przed napisami końcowymi, równie wstrząsające, jak i cały film. Polecam.

OCENA: 8/10 

TYTUŁ: Spotlight
PRODUKCJA: USA 2015
REŻYSERIA:  Tom McCarthy
SCENARIUSZ: Tom McCarthy, Josh Singer
OBSADA: Mark Ruffalo, Michael Keaton, Rachel McAdams, Liev Schreiber, Stanley Tucci, John Slattery
ZDJĘCIA: Masanobu Takayanagi
MUZYKA: Howard Shore