Uciekaj! to film-niespodzianka, pojawia się znikąd i zostaje jedną z największych rewelacji ostatnich miesięcy. Produkcja, za którą odpowiada komik Jordan Peele, zadebiutowała na Sundance Film Festival i od razu zdobyła uznanie krytyków i serca widzów. Widzów, którzy nie oszczędzali i zostawili w kasach kin na całym świecie około 250 mln dolarów, przy budżecie filmu sięgającym 5 milionów dolarów – to mówi samo za siebie. Sukces Peele jest olbrzymi, a kto się spodziewał, że komik i stand-up’er może zadebiutować jako reżyser na takim poziomie i to jeszcze w gatunku, z którym raczej nie jest kojarzony. Z pewnością facet ma papiery na bycie dobrym reżyserem i to potwierdził swoim filmem. Za Uciekaj! warto docenić go za świeżość i niebywałą lekkość w opowiadaniu swojej historii. Inteligenty, przemyślany scenariusz, który w przenikliwy sposób przedstawia temat rasizmu, czy znakomity humor wpleciony zgrabnie w fabułę sprawia, że Uciekaj! to produkcja, której pominąć nie można.

Rose (Allison Williams) i Chris (Daniel Kaluuya) są zakochani w sobie i decydują się na kolejny krok w swoim związku, mianowicie przedstawienie chłopaka rodzicom, co z pozoru nie jest proste, gdyż chłopak jest czarny i z tego powodu ma pewne obawy odnośnie do akceptacji ze strony białej rodziny. Nie pomaga mu przyjaciel, który odwleka go od tego pomysłu. Gdy przyjeżdżają do całkiem sporej posiadłości na peryferiach okazuje się, że rodzice Rose są niezwykle mili, ciepli i tolerancyjni. Jednak pojawia się coraz więcej przesłanek, że coś jest nie tak i Chris popada w lekką paranoję, która doprowadza go do punktu w którym nie wie, czy to z nim jest coś nie tak, czy może z nimi.

Uciekaj! jest filmem, który nie forsuje tempa, ale atmosfera jest gęsta, a przez cały seans towarzyszy nam niepokój, który się nasila z każdą upływającą minutą. Podobnie jak główny bohater filmu, widz może czuć się nieco zdezorientowany i zdziwiony, a często też nerwowy. Doskonale wpływa to na odbiór filmu, a że większość czasu spędzamy w towarzystwie Chrisa nie wiemy wiele więcej od niego. Przede wszystkim służba gospodarzy domu zachowuje się dość osobliwie – podczas kolacji brat Rose, Jeremy (Celeb Landry Jones) potęguje uczucie dziwności i strachu, a już na łopatki rozkłada przyjęcie, na które zostali zaproszeni bogaci znajomi rodziców. Temu wszystkiemu towarzyszą różne zbiegi okoliczności, które raczej nie pomagają w spokojnym przeżywaniu paru wolnych dni z ukochaną i jej rodziną.

Rozmowy z Chrisem wielokrotnie są pełne dobrego humoru i celnych puent i pokazują komiczny talent Peelego, a suspens, który znajduje ujście w finale – jego talent reżyserski. Zresztą o jego kunszcie można się przekonać już w pierwszej scenie, która jest intrygująca i świetnie wprowadza w całą historię. Odwaga, z jaką zrealizował swój film i niesamowita wręcz trafność w komentarzu społecznym to potwierdzają. Każda scena jest dopracowana w stu procentach, a nawet jeśli wygląda na niepotrzebną, to po finale zyskuje znaczenie. Po seansie wszystko składa się w logiczną całość, więc dopracowanie wszystkich składowych ma tu ogromne znaczenie. Uciekaj! jest thrillerem, który w pewnych momentach nosi znamiona horroru, choć całość trudno sklasyfikować pod któryś z nich. Reżyser użył schematów i stereotypów wykorzystywanych w tego typu produkcjach, ale przede wszystkim bazuje na sile niepokoju i paranoicznej atmosferze. Znacie to uczucie, kiedy coś wisi w powietrzu? Dokładnie tak jest w Uciekaj! i to przez cały seans.

Swoją cegiełkę do sukcesu dołożyli też aktorzy, którzy zagrali świetnie, ale wyróżnić należy Kaluuya, który zagrał naturalnie, a strach i bezbronność, który potrafił pokazać na swojej twarzy jest godne podziwu. Dotrzymuje mu kroku Celeb Landry Jones w roli brata Rose, faceta mającego szaleństwo w oczach. Świetny jest ich pojedynek przy stole, kiedy to prowadzą rozmowę pełną podtekstów, a która potrafi zahipnotyzować. Uciekaj! przedstawia niezwykle interesującą historię, trzymającą w napięciu, gdzie nie tryska krew na lewo i prawo i nikt nie wyskakuje co dwie minuty w takt głośnej muzyki. To znacznie subtelniejsze i przez to znacznie bardziej interesujące kino. No i ten temat rasizmu, ujęty w nieco inny sposób niż w innych produkcjach. Błyskotliwy film, który bardzo polecam, bo daje frajdę i jest satysfakcja z oglądania.

OCENA: 8/10

TYTUŁ: Uciekaj! / Get Out
PRODUKCJA: USA 2017
REŻYSERIA: Jordan Peele
SCENARIUSZ: Jordan Peele
OBSADA: Daniel Kaluuja, Allison Williams, Catherine Keener, Bradley Whitford, Caleb Landry Jones
ZDJĘCIA: Toby Oliver
MUZYKA: Michael Abels